Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Kórnickie Spotkania z Białą Damą 2013

 

O kreowaniu Kórnika w trakcie XX Kórnickich Spotkań z Białą Damą.

 

Minął tydzień od XX Kórnickich Spotkań z Białą Damą. Emocje opadły, zmęczenie ustąpiło, przemoczone ubrania wyschły. Deszcz nadal pada. Chyba już czas na refleksje?

Po raz pierwszy impreza odbyła się na Prowencie, czyli w Kórnicki Ośrodek Kultury, czyli u siebie, czyli na terenie należącym do gminy. Podobno „Kórnik to zamek, a zamek to Kórnik”. Jako osoba z zewnątrz zawsze zauważałem, że zamek w Kórniku jedynie stoi na kórnickiej ziemi, bo patrząc na jego obecnych włodarzy, wydaje się bardziej warszawski niż kórnicki.

Ale wróćmy do tegorocznego święta gminy. W przygotowanie imprezy włączyło się nie tylko czworo pracowników KOK, ale też wiele instytucji oraz osób prywatnych. Ich pomoc jest nie do przecenienia. Prowent wypiękniał. Kórnik wypiękniał. My wypięknieliśmy. Przy okazji święta gminy przeprowadzono prace remontowe, sprzątanie, dekorowanie. I okazało się, że ten wysiłek odsłonił bardzo ważną cechę mieszkańców - ich poczucie współodpowiedzialności za miejsce zamieszkania. Bardzo się cieszę i wierzę, że do odległej przeszłości należeć będzie dewastacja rzeźb na Prowencie, czy też wysypywanie śmieci gdzie popadnie. Możemy chwalić się Kórnikiem nie tylko z powodu zamku, ilości tytułów profesorskich na metr kwadratowy, ale przede wszystkim dlatego, że jest nasz i że o niego dbamy. Wydaje się to idealizmem, ale ja wierzę w samorządowy zmysł mieszkańców. Bardzo dziękuję mieszkańcom szczytowego domu na Prowencie (przy parkingu), którzy samodzielnie wyremontowali elewację, Prezesowi Jerzemu Matuszakowi, Jurkowi Janasikowi i pozostałym pracownikom WODKOMu, firmie Pana Latanowicza oraz sponsorom: TFP Tektury Faliste, Firmie Grześkowiak, Firmie Grzegorczyk, Aquanetowi, BZWBK, Jagrolowi, Ventusowi, Buszkiewiczowi, Kombusowi, Oriflame, Evon, Hurtowni Kosmetyków Powązka, Restauracji Biała Dama, MILMIE, Studiu przy lesie, Kórniczaninowi i Naszej Gminie Kórnik.

O ofercie kulturalnej trudno jest mi pisać. O gustach się nie dyskutuje. Jednego jestem pewien. To co stworzyli w KOK Krystyna Polachowska i Mariusz Zieliński z Zespołem Pieśni i Tańca Ziemi Kórnickiej oraz Damian Wasiuta z uczestnikami jego warsztatów tanecznych zasługuje na gromkie oklaski. Świetnie zaprezentowały się Chór ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Kórniku pod dyrygenturą Pani Lidii Jakubowskiej, Akademia Tańca z tejże szkoły oraz Formacja Taneczna One Dance z Radzewa.

A teraz parę słów o zawodowcach. Sobowtóra Elvisa wpierali profesjonalni muzycy, jakich pozazdrościć mógłby sam „król”. Brawa dla King’s Friends.

Z kolei, Patrycja Markowska to gwiazda, ale też przemiła osoba, która potwierdziła swój artystyczny rozwój. Słowa uznania dla menagera i całej ekipy za profesjonalizm i kulturalne obycie.

Przy tych „Spotkaniach” warto się zająć owym „obyciem” jako kategorią. Kulturę tworzą wszyscy, bo składa się na nią nie tylko kreacja artystów, ale też odbiór widzów, ich skupienie, wysiłek pojmowania, reakcje, fizyczne otoczenie, itp. Obyty, a nawet nieobyty człowiek może pogłębiać swoje kulturalne obycie. Wystarczy, jeśli zamiast gorączkowego konsumowania waty cukrowej, przystanie i da szansę swoim dzieciom na obejrzenie spektaklu „Strach na wróble” w wykonaniu pensjonariuszy Środowiskowego Domu Samopomocy w Kórniku. Obyty, nieobyty człowiek wykorzysta szansę kontaktu dziecka z żywym teatrem i nie będzie więcej odciągał od sceny, bo przecież balonika już kupił. (To spotkało aktorów Teatru Promyk.) Obyty, nieobyty człowiek przystanie i będzie obserwował jak kloc drewna przemienia się, dzięki artyście, w postać. I może za kilka dni nie pomaże rzeźby wulgaryzmami, bo przecież ktoś ciężko pracował nad swym dziełem. Brawa dla Tomka Akusza za jego pomysł Festiwalu rzeźby w drewnie! Obyty, nieobyty człowiek skorzysta z oferty KOK i rozwinie swoje artystyczne przeczucia. Obyty, nieobyty człowiek będzie konsumował zarówno kulturę, jak i dzieła gastronomi! 

I tu pojawia się temat relacji kultury i handlu. Znam się dobrze na sztuce, nieźle na jej promowaniu, lecz o gastronomi wiem niewiele. Stąd coroczny konkurs ofert kompleksowej obsługi gastronomicznej Kórnickich Spotkań z Białą Damą. W tym roku firma MILMA podjęła się tego trudnego zadania. I… poległa. Zła pogoda nie usprawiedliwia złej atmosfery, złej organizacji, erupcji nienawiści wobec siebie i całego świata przybyłych do Kórnika handlarzy. Ten godny zapomnienia incydent jest bardzo pouczający. Wymagając od siebie, żądaj profesjonalizmu  również od handlowych kontrahentów. Jeśli ktoś z gości poczuł niedosyt kulinarnej oferty lub gubił się w gąszczu stoisk zapewniam, że w przyszłości znajdę firmy godne zaspokoić Państwa oczekiwania.

A teraz o pięknie. Zacznę od przyrody. Prowent rozkwitł, zazielenił się, zamaił. Było zimno ale pięknie. Wreszcie dostrzec można było, że Kórnik leży nad jeziorem. Te drzewa, szuwary, ta promenada. Cóż więcej?

Mieliśmy odważne, mądre i piękne dziewczyny, które zdecydowały się na przygodę udziału w Miss Polonia gminy Kórnik. Nie wiedziały co je czeka. Niepewność, złośliwe komentarze, presja najbliższych nie pomagały. Przyszły próby, ciężki trening pod okiem Magdaleny Kosakowskiej i okazało się, że istotę piękna stanowią: wysiłek, zaufanie, pokonywanie własnych słabości. Wygrały wszystkie. Ich piękno ogrzewało mimo wiatru i deszczu. Showbiz Models – organizatora konkursu uosabiała Pani Serafina Ogończyk-Mąkowska oraz Marta Nowakowska. Tu warto wrócić do kategorii obycia. Mam Wrażenie, że Serafina roztaczała fluidy czyniące nas wrażliwszymi, a Marta gorączkę przygotowań zamieniała w dodatkowy spektakl dla samych Missek. (A na marginesie, trzeba mieć klasę, by nieporozumienie z nagrodami dla Miss Publiczności – tak pięknie rozwiązać. Zainteresowana wie o czym piszę.)

O promocji. Po raz pierwszy zdecydowaliśmy się na obsługę reklamową Kórnickich Spotkań z Białą Damą przez TVP Poznań. To był strzał w dziesiątkę. Telefony nadal dzwonią, chętnych na różne warsztaty przybywa. Mimo chłodu, 25 maja na finale Miss Polonia gminy Kórnik i koncercie Patrycji Markowskiej, były tłumy. W niedzielę, w Dzień Matki również nie brakowało widzów. Poza tym, nigdy dość podkreślania oczywistości,  że gmina Kórnik to nie tylko logistyka, ale też kultura, turystyka i sport. Pani Kindze Grabowskiej, Pani Wiesławie Kubiak i całemu zespołowi serdecznie dziękuję!

Nie był bym sobą, gdybym nie zaprosił do KOK na kolejne imprezy.21 czerwca br. odbędzie się Festiwal Folkloru Dziecięcego, na którym wystąpią zespoły z Indii, Chorwacji, Słowacji i Kórnika. Z kolei od 1 do 13 lipca br. zapraszam na warsztaty ceramiczne pod nazwą Kórnickie Temperatury IV. Koniecznie przyjdźcie!

 Na zakończenie dziękuję radnym , burmistrzowi oraz pracownikom Urzędu gminy Kórnik za życzliwą pomoc przy kreowaniu jubileuszowych XX Kórnickich Spotkań z Białą Damą.

 

                                                                                                dyr. Sławomir Animucki

Zapraszamy do obejrzenia relacji TVP POZNAŃ:

http://www.tvp.pl/poznan/reportaz/reportaze-tvp-poznan/wideo/kornickie-spotkania-z-biala-dama-25052013/11241779