Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Festyn II Kórnickie wianki - relacja

Festyn II Kórnickie wianki oraz inauguracja obchodów dziesięciolecia Kórnickiego Ośrodka Kultury.

 

Tegoroczna edycja imprezy odbyła się w nowo powstałym kompleksie rekreacyjnym na placu Browarowym. Rozpoczęła się wręczeniem listu gratulacyjnego z okazji dziesięciolecia Kórnickiego Ośrodka Kultury dyrektorowi Sławomirowi Animuckiemu przez Burmistrza miasta i gminy Kórnik Jerzego Lechnerowskiego oraz Przewodniczącego Rady miasta i gminy Kórnik Adama Lewandowskiego. Następnie przecięciem wstęgi dokonano symbolicznego otwarcia kompleksu rekreacyjnego.

Od tego momentu rozpoczął się program artystyczny. W pachnącej świeżością muszli koncertowej wystąpili: Orkiestra Dęta im. księcia J. Poniatowskiego, Chóry Magnolie i Senioritki, ZPiTZK Władysie.

Opodal miłośnicy rolek, deskorolek, rowerów i hulajnog trenowali wszelkie tricki w skateparku.

Z kolei miłośnicy kwiatów i tradycji uczyli się pleść wianki pod okiem florystów Kasi i Wojtka Pedów. Efektem prac był jeden z dwóch głównych wianków wykorzystanych w spektaklu. Drugi wianek ufundowała Katarzyna Greta Szymkowiak.

Czekając na zmrok publiczność mogła obserwować przygotowania do wieczornego spektaklu. Wreszcie zrobiło się ciemno.

 

Zgodnie z tradycją Noc Kupały była jedyną nocą w roku kiedy to pary mogły się łączyć według tradycyjnych obrządków: wianek puszczany na wodę, wyławiany przez ukochanego i oddawany wybrance, był symbolem oddania i wyboru partnera, a wspólny skok przez ognisko był wyborem wspólnej drogi na życie.

Spektakl przygotowany przez artystów Teatru Wielkiego w Poznaniu oraz adeptów Poznańskiej Szkoły Baletowej w swojej treści nawiązywał do tradycji nocy świętojańskiej i do odwiecznej walki dobra i zła. Dzięki hipnotycznym tańcom, ekwilibrystycznym popisom, ogniowym efektom oraz przepięknym kostiumom udało się stworzyć piekło i niebo, diabły i anioły, wodę, wiatr, ogień i powietrze oraz zmysłową miłości.

 

Spektakl kończył niezwykle efektowny przemarsz uroczych Panien z wiankami do łodzi, z której po wypłynięciu na środek jeziora wianki spuszczono na wodę.

Zachwycona publiczność mogła tę część spektaklu obserwować z mola i stamtąd zgodnie z tradycją puszczać własnoręcznie przygotowane wianki. Na zakończenie odpalono napis „X lat KOK”. Oklaskom i wspólnym zdjęciom nie było końca. To była czarowna noc. Sławek Animucki